Przed końcem wykopalisk…

Wykopaliska Szpital AD 2017 nieuchronnie zbliżają się ku końcowi.

W piątek, korzystając ze sprzyjającej pogody mocno przegłębiliśmy wykop W-7/17 i wszystkie znaki w ziemi wskazują, że osiągnęliśmy tu calec, czyli warstwę naturalną pozbawioną śladów działalności człowieka. To oznacza koniec eksploracji – teraz pora na dokumentację profili. Tym właśnie będziemy zajmować się przede wszystkim na początku nowego tygodnia.

Archeologia jakubowa – sezon 2017: prace w „czwórce”; Mateusz eksploruje warstwę, Natalia notuje, Liwia z Alicją przeglądają warstwę, Ania czuwa nad bezpieczeństwem… a tymczasem w „siódemce” – Kasia odkrywa calec!

Nie pozostawiliśmy też bez opieki naszego „starego” wykopu W-4/17. Upewniwszy się, że prace w nim są bezpieczne eksplorowaliśmy pozostawiony w wykopie stopień. Miał on mieć przeznaczenie wyłącznie utylitarne i pomagać nam w wchodzeniu i wychodzeniu z wykopu, a okazało się, że kryje ciekawie wyglądający obiekt i trzeba było poddać go eksploracji… Tak to już bywa na wykopaliskach – archeolog swoje, a stanowisko swoje 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: mini-wykład na wykopaliskach, czyli mgr Elżbieta Wilczak-Dąbrowska z Muzeum Warszawy z pasją opowiada o tamtejszych zbiorach szkła z Placu Zamkowego…

Koniec tygodnia mijał nam też na nieustających odwiedzinach u nas – mediów, geologów i innych specjalistów. No cóż, z tak interesującą ekspedycją każdy chce mieć do czynienia 🙂

A piątkowym wieczorem na stanowisku mieliśmy nasze takie małe spotkano, ale to już zupełnie inna historia… 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: grillujemy w deszczu 🙂 W roli Mistrza Grilla – Kuba, Kasia jako nadzór, Liwia załamana pogodą, Alicja prezentuje jak smaczne są potrawy przyrządzone przez Kubę (oraz, że NIE palimy papierosów na stanowisku) 😉 p.s. Zdjęcie zawiera lokowanie produktu 😉

Reklamy

Sława…i sława :)

Wczoraj nas nie było, bowiem byliśmy w Instytucie. Skryci za tonami ceramiki, osłonięci przed deszczem pracowaliśmy nad inwentaryzacją materiału zabytkowego. No dobrze, od rana też byliśmy chwilę w terenie i ot, tak sobie wyeksplorowaliśmy dwie warstwy przed drugim śniadaniem, co to dla nas 😉 Dziś już cały słoneczny dzionek spędziliśmy na stanowisku Szpitalna 4. Oczywiście pracujemy, odkrywamy, ale w ostatnich dniach doszła nam jeszcze jedna „fucha” – zostaliśmy celebrytami 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Alicja z pięknym fragmentem kafla, Natalia – cała w turkusowych odcieniach – pięknie widoczna na tle hałdy 🙂

O naszych badaniach można zatem poczytać:

A komu mało czytania – może ma ochotę nas sobie pooglądać. Telewizja Toruń przygotowała aż dwa materiały:

Także ten… kto chce autograf? 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Alicja z Kasią eksplorują nasze dzisiejsze najciekawsze i niemało zaskakuje odkrycie…

Bez kryzysu trzeciego tygodnia

Tak dziś powiedziała Ewa: nie ma kryzysu trzeciego tygodnia 🙂 Humory, siły i energia dopisują. To dobrze! Pracujemy zatem w naszej „siódemeczce” i generalnie idzie nam całkiem nieźle. Wykop już nam się fajnie przegłębił, eksplorujemy spore ilości pięknej średniowiecznej ceramiki i do tego stopnia dobrze nam się wszystko układa, że dziś część naszych sił przerzuciliśmy do pracowni w Instytucie Archeologii, by nadgonić trochę czyszczenie i inwentaryzację materiału. Chcielibyśmy do końca tego tygodnia „uporać” się z W-7/17 i jeśli pogoda nam nie stanie na drodze na razie są na to duuuże szanse 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: dwie strony medalu, czyli Liwia i Jakub przy teodolicie, Alicja i Mateusz przy łacie i notowaniu pomiarów

Nowy tydzień – nowy wykop

Ostatnie dni były dość intensywne i przyniosły nam kilka istotnych wydarzeń. Efekt jest taki, że teraz na naszych wykopaliskach zajmujemy się niby tym samym, ale jednak czymś zupełnie innym. Ale, od początku 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Ania w artystycznym ujęciu, zatopiona w smudze światła w piwnicy oraz nasza droga do wykopu pod koniec ostatniego tygodnia 😉

Koniec tygodnia w Toruniu obfitował w ulewne deszcze i niemal huraganowe wiatry. Niestety, to załamanie pogody odbiło się negatywnie na naszym wykopie W-4/17. Nawałnice doprowadziły do zniszczenia lub silnego naruszenia profili tego wykopu. W związku z tym dalsze kontynuowanie prac w tym wykopie nie było możliwe ze względów bezpieczeństwa (no chyba, że ma się tytuł profesora 😉 ). W piwnicy też już właściwie nie mamy co do roboty. Może jeszcze założymy tu jeden wykop, ale nie mamy w tym kierunku jakiegoś silnego parcia… Z kolei w naszej instytutowej pracowni piętrzą się stosy materiału do czyszczenia i opisywania, i koniec weekend upłynął nam (szczególnie Ewie) na ogarnianiu tego tematu…

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Fundament i jeden z Filarów naszej ekspedycji, czyli Pani Profesor i Mateusz zadowoleni w wykopach 🙂

No to co robimy dalej na Szpitalnej 4? Pracujemy na całego w nowym wykopie: W-7/17 (!). Na razie jest nieźle, mamy kolejne wiadra pełne pięknej ceramiki i śliczne zabytki wydzielone – np. fragment przedwojennego zdjęcia i średniowiecznego grzebyka. Plan jest ambitny, by z wykopem tym uporać się w ciągu tego tygodnia, zatem… prosimy trzymać kciuki za dobrą pogodę dla nas!

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Kasia z wprawą ustawia teodolit, Alicja wprawia się w prowadzeniu dokumentacji polowej

Środa z Robo-Kasią

Nasze wykopy piwniczne nieuchronnie zmierzają już do zamknięcia. Nasuwa to myśl – co dalej? Oczywiście, nadal niezmordowanie pogłębiamy wykop na dziedzińcu. Odkrycia, jakich dokonaliśmy w tym miejscu zmuszają nas do rozbierania pozostawionego tu stopnia-świadka. Zatem, mamy co do roboty 🙂 Niemniej, nasza Pani Profesor szuka nam kolejnych wyzwań i coś tam wspomina o nowych wykopach… może coś jeszcze w piwnicy… może coś jeszcze na dziedzińcu… Bądźcie więc pewni, że do 12 lipca (czyli do planowanego końca tegorocznych badań) ani nie zabraknie nam pracy, ani tego, co warte będzie opisania na blogu 😉

Archeologia jakubowa – sezon 2017: nasi dzisiejsi wolontariusze 😀

Ale dzisiaj, choć tempo pracy było duże, i sporo nam się udało zrobić, odkrycia były raczej skromne – żadnego zabytku wydzielonego! Po wczorajszych cudach to doprawdy jakiś skandal 😉 A dlaczego tempo było duże? Cóż, przez Robo-Kasię (bo inaczej jej nazwać nie można), która gdy weszła do wykopu, wszystkich stamtąd wygnała i tak się rozpędziła, że sama jedna wyeksplorowała całą „grubaśną” warstwę. Z taką szybkością, że ledwo nadążaliśmy z przeglądaniem ziemi i szukaniem materiału. A ona nawet się specjalnie nie zmęczyła! Są jeszcze tacy archeolodzy… 😉 Dobrze, że w naszej ekspedycji!

Archeologia jakubowa – sezon 2017: piękne ujęcie Oli rozświetlającej mroki piwnicy…

Tymczasem na blogu, w związku z krótkim wyjazdem redakcji, ogłaszamy małą przerwę. Po nowe wieści zapraszamy wraz z nowym tygodniem 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: prezentacja „jak metodycznie czyścić buty ze zglininej warstwy” – instruuje Kasia, w roli modelki Alicja, obserwuje druga Kasia 🙂

Piszczałka i inne takie

Dzień rozpoczął się jak co dzień – kogoś nie było, ktoś był. Ktoś był na egzaminie, a ktoś na egzamin dopiero się wybierał. Od rana przyszły na chwilę pani Asia z panią Anią i tradycyjnie trochę pomarudziły, że to i tamto, że hałda za blisko i warstwa za cienka 😛 Potem przyszła na dłużej Pani Profesor i nieustająco zachwycała się stanowiskiem, a potem przedłużyła nam prace 🙂 I byłby to kolejny zwykły dzień na wykopie, ale na wykopach jakubowych żaden dzień nie jest zwykły – zawsze dzieje się coś nowego, coś interesującego. Dziś na przykład wydobyliśmy z warstw instrument muzyczny, a co! Śliczną małą piszczałkę (teraz „grajotko” owo odpoczywa w lodówce). Ciekawe czy po konserwacji znajdzie się amator na zagranie na niej? 😉

Archeologia jakubowa – sezon 2017: prezentujemy aktualną modę wykopową – Kasia i Liwia stylowe kaski na głowach, pani Asia gustowne błoto na obuwiu…

Dziś w pracy dużym wsparciem była dla nas zaprawiona w bojach jakubowo-przeczneńsko-szpitalnych Kasia. Ale też i pożegnaliśmy jednego znakomitego pracownika – nasz młody wolontariusz Szymon udał się na zasłużone wakacje. Dziękujemy Ci Szymonie oraz Twojej rodzinie za Waszą pomoc i życzliwość! Miłego odpoczynku 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Teoś w objęciach Kasi…

 

Z dobrą energią w nowy tydzień!

Drugi tydzień wykopalisk Szpitalna 4 AD 2017 rozpoczęliśmy lekko zaspani, ale pełni pozytywnego nastawienia. Oprócz naszego podstawowego składu możemy teraz też liczyć na stałą i doraźną pomoc naszych wolontariuszy, których liczba jest momentami równa z ilością osób na praktykach(!) Tacy jesteśmy popularni, ale tych którzy śledzą poczynania naszej Jakubowej Ekipy przecież wcale to nie dziwi 😛

Archeologia jakubowa – sezon 2017: to PRAWIE cała nasza ekipa 🙂

Zatem, posuwamy nasze prace do przodu. W „czwórce”, czyli wykopie na dziedzińcu ciągle jeszcze nam się zdarza, że ciekawe warstwy są „popsute” przez jakieś współczesne elementy, ale mamy nadzieję że odsłonięta (i wyciągnięta!) dziś przez nas rura jest ostatnim tego typu znaleziskiem w tym wykopie.

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Ania dumnie prezentuje piękny fragment późnośredniowiecznej pokrywki

Natomiast w wykopach piwnicznych, czyli W-5/17 i W-6/17 znowu ciekawie, tj. wielobarwne nawarstwienia i obiekty. Działamy dzielnie i nie zwalniamy tempa! 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: wolność Tomku w swoim KĄTKU, czyli Kasia i Mateusz w przeciwnych końcach wykopu walczą z rurą 😉

Pogłębiamy wykop 4, odkrywamy piwnice

Jutro rozpoczynanym drugi pełen tydzień badań wykopaliskowych w sezonie 2017 na stanowisku Szpitalna 4. Po pierwszym tygodniu prac nastroje mamy dobre, Pani Profesor jest zadowolona, a po pierwszych trudnych dniach (gruz, gruz, gruz!) zaczęło się w końcu robić naprawdę ciekawie.

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Jakub ma na Szpitalnej 4 jakoś tak dużo zdjęć z łatą w dłoni. Czyżby to on w tym sezonie piastował dumny urząd Głównego Łatowego? 🙂 Tu w wersji nieco zamyślonej…

Nie tylko, że znacznie posunęły się prace w naszym podstawowym wykopie W-4/17, ale pod koniec tygodnia rozpoczęliśmy też pełną parą badania w piwnicach budynku. W piątek kończyliśmy mając tam przed oczami śliczne nawarstwienia, przemycia i chyba dołki posłupowe… A właśnie na znalezieniu śladów najstarszej zabudowy drewnianej w tym miejscu zależy nam najbardziej (!). Czas pokaże czy nasze nadzieje się wypełnią, ale już jedno wiemy na pewno – będzie w piwnicach ciekawie 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: wykonywanie pomiarów głębokościowych dla piwnicy nie jest łatwym zadaniem. Tu mierzy się z nim Kasia.

 

Archeologia jakubowa – sezon 2017: wykopów w piwnicy bezpośrednio pilnuje zaprawiony w jakubowych bojach Mateusz. Jak widać nie tylko wszystko inwentaryzuje, ale też i warstwy z uwagą przekopuje 🙂

Działamy, warstw bez gruzu szukamy :)

Tak, jak w tytule 🙂

Dzielnie pracujemy, przebijamy się przez kolejne warstwy, znosimy z stanowiska kolejne worki ceramiki (oj, załoga z pracowni musi się cieszyć 😉 ), odkrywamy m.in. śliczne fragmenty nowożytnych fajek (czyżby temat kolejnej pracy dyplomowej u Pani Profesor?), niwelujemy, fotografujemy, opisujemy, inwentaryzujemy. Ot, taka nasza wykopowa codzienność. Ekipa nam się rozrasta i zdecydowanie nie jest już tak sfeminizowana jak na początku z czego – nie ukrywamy – bardzo się cieszymy 🙂 A tak nasza praca, między innymi, wygląda w obiektywie Ewki:

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Natalia – władca materiału zabytkowego! Najczęściej można ją u nas zobaczyć w otoczeniu metryczek, woreczków i rzecz jasna – zabytków 🙂

 

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Alicja zawsze czujna – tu z troską obserwuje pogodę i pilnuje Drabinki Fotografa 😉

 

Archeologia jakubowa – sezon 2017: praca z teodolitem – wiadomo, rzecz niełatwa. Czasem i pięć głów jest do tego potrzebnych 😛

POZDROWIENIA DLA CAŁEJ EKIPY i NASZYCH CZYTELNIKÓW!

Upał i gruz – gruz i upał

Generalnie, nie jest lekko. Warstwę mamy iście paskudną, złośliwą i niewdzięczną. Wszędzie gruz, kawałki cegieł, duże fragmenty przeróżnych dachówek, kamienie i zaprawa. A do tego żar lejący się z nieba, ukrop istny, brak wiatru, brak cienia. I jeszcze jakby tego było mało – wyciągamy z wykopu naprawdę piękne zabytki, śliczne kawałki ceramiki, duży kawałek główki fajki, kałamarz, generalnie cuda z XVIII i XIX wieku, a potem… na deser – słoik typu weko :/ Jak tu się nie załamać? Cóż, my się nie załamujemy i przemy do przodu, a raczej wgłąb! Jutro ma być ochłodzenie, będzie lepiej 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: walczymy z upałem – Liwia z Natalią chłodzą się lodami, Kasia korzysta z tropikalnego słońca na hałdzie, Pani Profesor odpoczywa w towarzystwie Kuby