Archiwa tagu: dawne szpitalnictwo

Rozalia i Roch, czyli święci czasu zarazy

Święta Rozalia z Palermo na barokowym obrazie

Ostatnie tygodnie są dla nas trudne. Sytuacja epidemii napawa smutkiem i trwogą, i przechodzi nasze wyobrażenia. Przyzwyczailiśmy się do życia w świecie bez śmiertelnych epidemii, a wszechobecność szczepionek, antybiotyków i innych lekarstw uśpiła naszą czujność.

Jednak rozmaite epidemie, zwane dawniej zarazami, plagami, morowym powietrzem czy śmiertelnym powietrzem przez całe wieki nękały ludzkość, na co też już zwracaliśmy uwagę na naszym blogu. Dość powiedzieć, że epidemia dżumy z XIV wieku – znana jako „czarna śmierć” – zabiła około połowy mieszkańców Europy…

Święty Roch z kościoła w Bingen

Epidemie aż od XIX wieku powracały niemal cyklicznie pustosząc miasta i wsie – wobec braku należytej wiedzy, higieny i potrzebnych lekarstw ludzie byli kompletnie bezsilni. Pozostawała im jedynie modlitwa. Tę natomiast szczególnie w epidemicznych czasach kierowano w stronę św. Rozalii i św. Rocha.

O świętej Rozalii wiadomo bardzo niewiele. Wiemy, że była Włoszką, żyjącą w XII wieku. Urodziła się i swoje życie związała z Palermo na Sycylii. Mimo, iż prawdopodobnie pochodziła ze znamienitego rodu, wybrała żywot pustelniczy i zamieszkała w grocie. Latem 1624 r. podczas gdy w Palermo szalała zraza, Rozalia miała ukazać się pewnej miejscowej kobiecie, mówiąc gdzie ukryte są jej zwłoki. Odnalezione w grocie relikwie uroczyście przeniesiono do katedry w Palermo. To wydarzenie zatrzymało zarazę w mieście i głośnym echem rozniosło się po Europie, czyniąc z sycylijskiej świętej orędowniczkę w czasach zarazy. Już kilka lat później wystawiono jej między innymi zachowaną do dziś tablicę wotywną na kapliczce w śląskim Sławkowie – w podziękowaniu za ustanie zarazy.

Piękna jest też legenda o świętej Rozalii związana z naszym podtoruńskim Przecznem, o czym też już nieraz wspominaliśmy na tej stronie.

Figurka świętej Rozalii z kaplicy w Przecznie

W Przecznie wyniku epidemii cholery w pierwszej połowie XVIII wieku wymarli niemal wszyscy mieszkańcy. Jedyny, który pozostał przy życiu, schronił się w lesie, gdzie miała mu się ukazać św. Rozalia. Wyczerpanemu mężczyźnie wskazała źródełko z wodą, która przywróciła temu człowiekowi siły. Dzięki temu wioska nie zaginęła całkiem, a w przyszłości wszelkie plagi już ją omijały. Pamiątką po tych wydarzeniach jest znajdująca się w lesie koło Przeczna kaplica św. Rozalii i studnia. Wspomnienie św. Rozalii obchodzimy 4 września. Święta

Rozalia najczęściej przedstawiana jest z wieńcem róż i czaszką.

Święty Roch żył w XIV wieku. Był tercjarzem franciszkańskim, czyli członkiem franciszkańskiego stowarzyszenia dla ludzi świeckich. Pochodził z Francji, w młodym wieku stracił rodziców. Sprzedał wówczas spadek po rodzicach i rozdał cały majątek ubogim, a następnie wyruszył do Rzymu. We Włoszech z wielkim poświęceniem pielęgnował chorych w czasie epidemii dżumy. Miał też dokonywać cudownych uzdrowień. Sam zaraził się chorobą w czasie powrotu do Francji. Ukrył się wtedy w lesie koło Piacenzy, by nie zarażać innych osób. Tam odnalazł go pies, który zaczął dostarczać mu pożywienie, dzięki czemu Roch ozdrowiał. Powrócił do ojczyzny, ale tam wzięto go za włoskiego szpiega. Zmarł wtrącony do więzienia. Historia pobożnego opiekuna chorych i przyjaciela zwierząt zaczęła się jednak szybko nieść po Europie.

Figura Świętego Rocha ze zbiorów Muzeum Diecezjalnego w Toruniu

Zaczęto go czcić jako orędownika w czasie epidemii oraz świętego opiekuna zwierząt gospodarskich. Świętemu Rochowi poświęcono wiele kaplic, kościołów, figur, a nawet całe miasta. W Polsce szczególnym ośrodkiem kultu św. Rocha jest miejscowość Mikstat koło Ostrzeszowa. W XVII wieku miasto to nawiedziła straszna epidemia cholery. Kiedy wymarły nawet zwierzęta domowe ocaleli mieszkańcy zaczęli się modlić gorliwie do św. Rocha. Zaraza ustąpiła, a na wzgórzu za miastem wzniesiono kościół jako wotum dziękczynne dla św. Rocha. Wspomnienie św. Rocha przypada 16 sierpnia. W tych dniach do Mikstatu ściągają rzesze wiernych. W uroczystej procesji przechodzą oni z kościoła farnego do kościoła św. Rocha na wzgórzu cmentarnym, gdzie w trakcie całonocnej adoracji śpiewana jest stara pieśń: „Ponieważ Cię Bóg dał nam za patrona/ Niechże nas zawsze Twa strzeże obrona/ Od morowego powietrza prosimy/ Niech nie zginiemy”. Jednym z ważnych elementów następnego dnia jest święcenie zwierząt domowych i gospodarskich.

Święty Roch przedstawiany jest najczęściej w stroju pielgrzyma, mając rany dżumiczne i obok siebie psa.

Po raz pierwszy od wielu, wielu lat przeżywamy teraz rzeczywistość epidemiczną. Może w tym trudnym czasie warto  dawnym zwyczajem zwrócić się do świętych czasu zarazy?…

Komunikacja a archeologia, czyli wykład u św. Jakuba

Archeologia Jakubowa: zaproszenie na wykład na drzwiach świątyni

W sobotę 27 kwietnia wspaniałe gotyckie mury naszej jakubowej świątyni ponownie gościły przedstawicieli „Archeologii Jakubowej”. Oto bowiem w ramach Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki prof. Krystyna Sulkowska-Tuszyńska wygłosiła wykład, prezentujący jedne z naszych najciekawszych, najwspanialszych, a jednocześnie najbardziej frapujących odkryć. Mimo chłodnego popołudnia stawiło się znaczne grono słuchaczy. Ich zainteresowanie oraz życzliwe podejście do tematu ks. Wojciecha Kiedrowicza, proboszcza od św. Jakuba, sprawiły iż już pojawił się pomysł na kolejne takie spotkanie…

Tymczasem jednak krótkie podsumowanie tego o czym była mowa w ostatnią sobotę kwietnia AD 2019. Na początku Pani Profesor przybliżyła historię miejsca, to jest całego zespołu jakubowego (kościoła, klasztoru, szpitala i parafii) z naciskiem na momenty zwrotne i najistotniejsze daty w jego dziejach. Zasadnicza część prelekcji składała się z dwóch partii. W pierwszej zaprezentowana została (dokonana dzięki odkryciom naszej ekspedycji) weryfikacja tezy o pierwotnym wielobocznym zamknięciu prezbiterium. W drugiej omówiono główne odkrycia i ustalenia dotyczące dawnego przykościelnego cmentarza. Na koniec niespodziewany brak rzutnika nadrobiony został spacerem dydaktycznym wokół kościoła i omówieniem wszystkich ciekawostek in situ 🙂

Jak to w przypadku naszej Pani Profesor nie zabrakło miłych niespodzianek, pamięci i podziękowań dla wszystkich, którzy wspierali naszą Jakubową Ekspedycję, pracowali dla niej, w niej i z nią. Pod koniec swego wystąpienia prof. Sulkowska-Tuszyńska nawiązała do hasła przewodniego tegorocznej edycji Toruńskiego Festiwalu Nauki i Sztuki, jakim jest komunikacja, mówiąc iż: komunikacja między przeszłością a teraźniejszością, między tym co historyczne a tym co współczesne nie jest możliwa bez archeologii…!

I z tą myślą Was zostawiamy! 🙂 Wszystkiego dobrego!

Wiewiórka i inne takie… :)

Oj, oj, oj – ostatni wpis z końca sierpnia. Tak długiego milczenia chyba jeszcze Archeologia Jakubowa nie zaliczyła! Przepraszamy Was!

Ci, którzy regularnie śledzą naszego bloga wiedzą jednak, że milczenie u nas wcale nie oznacza bezczynności – wręcz przeciwnie, pracy i zajęć jest czasami tyle, że po prostu brakuje czasu na pisanie bloga 🙂

Co zatem u nas? W październiku rozpoczął się kolejny rok akademicki. Był to czas intensywnej pracy Pani Profesor nad ukończeniem książki podsumowującej archeologiczne odkrywanie Gniewkowa. Trwają obecnie prace nad jej wydaniem i wiele wskazuje na to, że stanie się ona jedną z form uświetnienia 750-lecia tej wspaniałej miejscowości. Już od połowy przyszłego roku rozpoczną się uroczyste obchody tego ważnego wydarzenia – godne pochwały jest to, że przy ich organizacji nie zapomina się o wkładzie archeologii w rozpoznawanie arcyciekawych dziejów Ziemi Gniewkowskiej.

Tymczasem w listopadzie w Instytucie Archeologii UMK odbyła się XXI Sesja Pomorzoznawcza. Można było na niej posłuchać m.in. referatów omawiających nasze badania jakubowe w 2015 roku oraz najnowsze, tegoroczne prace przy Szpitalnej 4. Chyba się domyślacie, że wzbudziliśmy duże zainteresowanie 😉 Jednocześnie w listopadzie śladem naszych jakubowych badań oprowadzaliśmy grupę studentów z zagranicy, uczestników programu ERASMUS. Także i oni nie kryli zachwytu nad naszymi pracami i wspaniałymi stanowiskami, które badamy. No i skoro tak się tu chwalimy, to jeszcze jedno – będziemy zgłaszać pracę Jakuba Rychlika, stanowiącą opracowanie stratygrafii przy kościele św. Jakuba do konkursu na najlepszą pracę o Toruniu organizowanego przez Towarzystwo Miłośników Torunia. Trzymajcie kciuki!

A co poza tym? Praca, obowiązki, te codzienne, czasem dalekie od archeologii… 😉 A dziś deszczowy początek zimy 🙂

Na koniec – smaczek odkryty wśród tegorocznych zabytków wydzielonych ze Szpitalnej 4. Taka wiewióreczka, fantastyczna bestyja, co to wcina orzecha zerwanego wprost z palmy 🙂

Archeologia jakubowa – szpital 2017 – wiewiórczana plakietka 🙂

Do widzenia Szpitalna 4!

Zakończył się dziesiąty sezon badawczy Ekspedycji Jakubowej. Zakończył się ósmy sezon prac wykopaliskowych Ekspedycji Jakubowej na zespole kościoła, klasztoru i szpitala św. Jakuba w Toruniu. Zakończyły się wykopaliska Szpitalna 4 AD 2017.

Archeologia jakubowa – sezon 2017: my i nasze stanowisko, a na nim Pani Profesor dumna ze swojej ekipy!

Koniec wykopalisk zawsze budzi nutkę pewnej nostalgii, zawsze nadzieję na więcej, na jeszcze, na powrót. Zawsze jest troszkę szkoda, że wykopy już się kończą. Tegoroczne minęły nam jakoś wyjątkowo szybko, a przecież trwały niemal bity miesiąc! Może to pokazuje jak intensywny był to czas?… A może się po prostu starzejmy 😉

Archeologia jakubowa – sezon 2017: nasze dzisiejsze prace z nieco innej perspektywy… 🙂

Czy wrócimy kiedyś na stanowisko Szpitalna 4? Na pewno będziemy wracać wielokrotnie podczas prac nad materiałem z tych badań, tworzeniem sprawozdania, opracowań, prac dyplomowych i publikacji. Czy wrócimy w teren? To pytanie, na które nigdy nie znamy odpowiedzi, zatem – kto wie? Miejsce to w najbliższych latach ma zamienić się w elegancki hotel z kawiarnią i miejscem odnowy biologicznej. Liczymy na jakieś atrakcyjne vouchery 😉

Archeologia jakubowa – sezon 2017: przed południem m.in. ostatnie prace w piwnicy, po południu (dzięki zawsze pomocnemu mgr Krzysztofowi Rybce) – zwożenie sprzętu

Ostatni dzień badań bynajmniej nie upłynął nam tylko na sprawach porządkowych. Od rana trzeba było jeszcze wykonać sondaż w dnie wykopu W-4/17 oraz nanieść na plan budynku wszystkie wykopy i próby cegieł. Potem przyszła kolej na oczyszczenie i dokumentację profili z „czwóreczki” (jak zwykle Ewa – mistrzyni wykonywania rysunków w ekstremalnych sytuacjach – stanęła na wysokości zadania 🙂 ). Wreszcie, czyszczenie, pakowanie i zwiezienie sprzętu, a finalnie – ogarnięcie naszej pracowni.

Archeologia jakubowa – sezon 2017: gdy byliśmy zajęci podsumowaniem badań odwiedziła stanowisko ekipa wysoce wyspecjalizowanych inspektorów. Badali oni m.in. zdatność otoczenia wykopu do wygrzewania futra i ocierania się z pcheł oraz przydatność hałdy jako kuwety i wnętrza wykopu jako miejsca do szalonych zabaw, a także naszą odporność na dużą dawkę słodyczy 🙂

Bez wątpienia najmilszym akcentem tego dnia było uroczyste zakończenie wykopalisk, które dzięki Ewie i Jej Elfom 🙂 obfitowało w przemiłe niespodzianki i wspaniałe prezenty! Były uściski, buziaczki (oj, jak Ala się cieszyła!), uśmiechy i nawet delikatne wzruszenie. I obowiązkowa sesja fotograficzna całego Zespołu! 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: wspaniałe prezenty i przemiłe chwile na zakończenie wykopalisk…

Archeologia jakubowa -sezon 2017: Ekspedycja Jakubowa 2017 to my! 🙂 (prawda, że ładnie się prezentujemy?…)

A teraz odrobina prywaty od dwóch największych marud na naszych wykopaliskach 🙂

Ewo, Natalio, Alicjo, Aniu, Jagodo, Kasiu, Kasiu, Liwio, Magdo, Olu, Kubo, Kubo, Mateuszu i Szymonie – dziękujemy Wam za Waszą pracę i cały ten czas! Dziękujemy Pani Profesor!

DZIĘKI CI, EKSPEDYCJO JAKUBOWA 2017!

Ania i Asia

DO ZOBACZENIA!

Archeologia jakubowa – sezon 2017: wspaniały obiekt w historii Torunia – dawny szpital nowomiejski i wspaniała ekipa jego Odkrywców!

Wspomnień czar i sprawy bieżące

Nasz jakubowy blog istnieje już 5 lat. Przez te 5 lat odwiedzony został blisko 37 tysięcy razy. Największa liczba odwiedzin jednego dnia wynosi 421. Jednego dnia ponad czterysta razy zostały odwiedzone strony Archeologii Jakubowej! Kiedy to było? Dokładnie 5 lat temu, 11 lipca 2012 roku. Co się wówczas u nas działo, o czym wówczas pisaliśmy? Byliśmy dokładnie w połowie sezonu św. Jakub AD 2012, prowadziliśmy prace wykopaliskowe po południowej stronie prezbiterium. Kończyliśmy właśnie wykop W-9/12, w którym rozpoznawaliśmy tajemniczą arkadę pod  przyporą (czekała na nas 4 lata od cząstkowego jej odsłonięcia pod koniec sezonu 2008!). W wykopie W-11/12 widoczna już była korona „dziwnego” fundamentu pod przyporą prezbiterialną, a nowo założony wykop W-10/12 już zapowiadał się ciekawie. Dziś wiemy, że dostarczył jednych z najcenniejszych odkryć ze wszystkich sezonów badawczych przy jakubowej świątyni…

U nas, w naszej ekspedycji, każdy sezon badawczy, każde wykopaliska przynosiły sporo pracy, wyzwań i odkryć. Tak było 5 lat temu, tak jest i obecnie przy Szpitalnej 4…

Archeologia jakubowa – sezon 2017: pani Sylwia Dulin od wczoraj raczy nas wspaniałymi historiami i ciekawostkami na temat jej rodzinnego Nowego Miasta Torunia. Piękny Człowiek i wspaniała skarbnica wiedzy. Dziękujemy!

Jutro ostatni dzień badań, a u nas roboty tyle, że nie wiadomo czasem za co pierwsze chwycić 😉 Pracujemy równolegle nad eksploracją, dokumentacją, inwentaryzacją. Niby wszystko to, co normalnie robi się na stanowisku przez cały czas trwania badań, tylko że teraz robimy to w zdwojonym natężeniu. Wszak jutro ostatni dzień wykopalisk! Mieliśmy nadzieję spędzić go już po prostu w pracowni, a tu zapowiada nam się kolejny dzień w terenie… Czy zdążymy zwieść sprzęt nim Pani Profesor ruszy na urlop, a Ewka podbijać Grunwald?… 🙂 Trzymajcie znowu kciuki za nas!

Archeologia jakubowa – sezon 2017: niezawodna prof. Alicja Chruścińska ze swą ekipą i w tym roku o nas nie zapomniała! Pobieranie prób cegieł do badania metodą termoluminescencji.

Kończymy i nie kończymy :)

Początek ostatniego tygodnia wykopalisk przyniósł nam intensywną pracę i ciekawe odkrycia. Zwykle tak już bywa, że na koniec (na sam koniec!) musi wyjść jakiś smaczek, z którym nie wiadomo co począć. I taki smaczek ukazał się nam w naszej „czwóreczce” – palenisko? pozostałości pieca? Pani Profesor na jutro zamawia odkrycie tam rożna, ot co 🙂 Tymczasem, w „siódemce” pełną parą idą już prace nad dokumentacją rysunkową. Jutro do dokumentacji dołączy piwnica, a i pewnie „czwórka”. Będzie to już nasz przedostatni dzień wykopalisk, a tu roboty huk! Zatem, wcale nie obijamy się na samej końcówce 🙂

Nadal też odwiedzają nas goście, np. bydgoski oddział TVP 🙂 Byliśmy też na arcyciekawym zwiedzaniu pewnej nieodległej kamienicy i poznawaniu dziejów Nowego Miasta… Oj dzieje się, dzieje w naszej ekspedycji!

Archeologia jakubowa – sezon 2017: w jednym końcu stanowiska wywiady, telewizja, parcie na szkło 😉 a w drugim… ciężka praca (dla niektórych najcięższa praca na wykopaliskach) – dokumentacja rysunkowa… 🙂

Przed końcem wykopalisk…

Wykopaliska Szpital AD 2017 nieuchronnie zbliżają się ku końcowi.

W piątek, korzystając ze sprzyjającej pogody mocno przegłębiliśmy wykop W-7/17 i wszystkie znaki w ziemi wskazują, że osiągnęliśmy tu calec, czyli warstwę naturalną pozbawioną śladów działalności człowieka. To oznacza koniec eksploracji – teraz pora na dokumentację profili. Tym właśnie będziemy zajmować się przede wszystkim na początku nowego tygodnia.

Archeologia jakubowa – sezon 2017: prace w „czwórce”; Mateusz eksploruje warstwę, Natalia notuje, Liwia z Alicją przeglądają warstwę, Ania czuwa nad bezpieczeństwem… a tymczasem w „siódemce” – Kasia odkrywa calec!

Nie pozostawiliśmy też bez opieki naszego „starego” wykopu W-4/17. Upewniwszy się, że prace w nim są bezpieczne eksplorowaliśmy pozostawiony w wykopie stopień. Miał on mieć przeznaczenie wyłącznie utylitarne i pomagać nam w wchodzeniu i wychodzeniu z wykopu, a okazało się, że kryje ciekawie wyglądający obiekt i trzeba było poddać go eksploracji… Tak to już bywa na wykopaliskach – archeolog swoje, a stanowisko swoje 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: mini-wykład na wykopaliskach, czyli mgr Elżbieta Wilczak-Dąbrowska z Muzeum Warszawy z pasją opowiada o tamtejszych zbiorach szkła z Placu Zamkowego…

Koniec tygodnia mijał nam też na nieustających odwiedzinach u nas – mediów, geologów i innych specjalistów. No cóż, z tak interesującą ekspedycją każdy chce mieć do czynienia 🙂

A piątkowym wieczorem na stanowisku mieliśmy nasze takie małe spotkano, ale to już zupełnie inna historia… 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: grillujemy w deszczu 🙂 W roli Mistrza Grilla – Kuba, Kasia jako nadzór, Liwia załamana pogodą, Alicja prezentuje jak smaczne są potrawy przyrządzone przez Kubę (oraz, że NIE palimy papierosów na stanowisku) 😉 p.s. Zdjęcie zawiera lokowanie produktu 😉

Sława…i sława :)

Wczoraj nas nie było, bowiem byliśmy w Instytucie. Skryci za tonami ceramiki, osłonięci przed deszczem pracowaliśmy nad inwentaryzacją materiału zabytkowego. No dobrze, od rana też byliśmy chwilę w terenie i ot, tak sobie wyeksplorowaliśmy dwie warstwy przed drugim śniadaniem, co to dla nas 😉 Dziś już cały słoneczny dzionek spędziliśmy na stanowisku Szpitalna 4. Oczywiście pracujemy, odkrywamy, ale w ostatnich dniach doszła nam jeszcze jedna „fucha” – zostaliśmy celebrytami 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Alicja z pięknym fragmentem kafla, Natalia – cała w turkusowych odcieniach – pięknie widoczna na tle hałdy 🙂

O naszych badaniach można zatem poczytać:

A komu mało czytania – może ma ochotę nas sobie pooglądać. Telewizja Toruń przygotowała aż dwa materiały:

Także ten… kto chce autograf? 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Alicja z Kasią eksplorują nasze dzisiejsze najciekawsze i niemało zaskakuje odkrycie…

Bez kryzysu trzeciego tygodnia

Tak dziś powiedziała Ewa: nie ma kryzysu trzeciego tygodnia 🙂 Humory, siły i energia dopisują. To dobrze! Pracujemy zatem w naszej „siódemeczce” i generalnie idzie nam całkiem nieźle. Wykop już nam się fajnie przegłębił, eksplorujemy spore ilości pięknej średniowiecznej ceramiki i do tego stopnia dobrze nam się wszystko układa, że dziś część naszych sił przerzuciliśmy do pracowni w Instytucie Archeologii, by nadgonić trochę czyszczenie i inwentaryzację materiału. Chcielibyśmy do końca tego tygodnia „uporać” się z W-7/17 i jeśli pogoda nam nie stanie na drodze na razie są na to duuuże szanse 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: dwie strony medalu, czyli Liwia i Jakub przy teodolicie, Alicja i Mateusz przy łacie i notowaniu pomiarów

Nowy tydzień – nowy wykop

Ostatnie dni były dość intensywne i przyniosły nam kilka istotnych wydarzeń. Efekt jest taki, że teraz na naszych wykopaliskach zajmujemy się niby tym samym, ale jednak czymś zupełnie innym. Ale, od początku 🙂

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Ania w artystycznym ujęciu, zatopiona w smudze światła w piwnicy oraz nasza droga do wykopu pod koniec ostatniego tygodnia 😉

Koniec tygodnia w Toruniu obfitował w ulewne deszcze i niemal huraganowe wiatry. Niestety, to załamanie pogody odbiło się negatywnie na naszym wykopie W-4/17. Nawałnice doprowadziły do zniszczenia lub silnego naruszenia profili tego wykopu. W związku z tym dalsze kontynuowanie prac w tym wykopie nie było możliwe ze względów bezpieczeństwa (no chyba, że ma się tytuł profesora 😉 ). W piwnicy też już właściwie nie mamy co do roboty. Może jeszcze założymy tu jeden wykop, ale nie mamy w tym kierunku jakiegoś silnego parcia… Z kolei w naszej instytutowej pracowni piętrzą się stosy materiału do czyszczenia i opisywania, i koniec weekend upłynął nam (szczególnie Ewie) na ogarnianiu tego tematu…

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Fundament i jeden z Filarów naszej ekspedycji, czyli Pani Profesor i Mateusz zadowoleni w wykopach 🙂

No to co robimy dalej na Szpitalnej 4? Pracujemy na całego w nowym wykopie: W-7/17 (!). Na razie jest nieźle, mamy kolejne wiadra pełne pięknej ceramiki i śliczne zabytki wydzielone – np. fragment przedwojennego zdjęcia i średniowiecznego grzebyka. Plan jest ambitny, by z wykopem tym uporać się w ciągu tego tygodnia, zatem… prosimy trzymać kciuki za dobrą pogodę dla nas!

Archeologia jakubowa – sezon 2017: Kasia z wprawą ustawia teodolit, Alicja wprawia się w prowadzeniu dokumentacji polowej